Przywracanie praworządności na Węgrzech: Magyar a Polska
Ostatnio miałem ogromną przyjemność wziąć udział w spotkaniu poświęconym przywracaniu praworządności na Węgrzech. Do omówienia tego zagadnienia zaprosili mnie studenci z Koła Naukowego Studenckie Forum Praw Człowieka działającego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dyskusję prowadzili Jakub Fortuna i Tymoteusz Klimowicz.
Impulsem do tej rozmowy było oczywiście ostatnie zwycięstwo Tiszy pod przywództwem Pétera Magyara w wyborach parlamentarnych. Tisza uzyskała w nich większość konstytucyjną, a sam Péter Magyar 9 maja został zaprzysiężony na premiera. Tym samym zakończył się okres rządów Viktora Orbána, który przez ostatnie 16 lat rozmontowywał porządek demokratyczny Węgier, budując system autorytarny.
Radości ze zwycięstwa Tiszy towarzyszy oczywiście świadomość ogromu wyzwań, jakie stoją przed nowym rządem – przede wszystkim w obszarze odbudowy praworządności. Tej właśnie kwestii poświęcone było spotkanie.
W pierwszej kolejności przedstawiłem charakterystykę reżimu zbudowanego przez Orbána, identyfikując najważniejsze etapy jego tworzenia. Jak wiadomo, obejmowało to przede wszystkim ingerencję w niezależność sądownictwa i innych najważniejszych instytucji w państwie, podporządkowanie mediów publicznych własnym interesom politycznym, wywieranie wpływu na media prywatne, represje skierowane przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu oraz ograniczenie wolności wypowiedzi i idei również w zakresie szkolnictwa.
Dyskusja obejmowała przy tym kontekst społeczny i kulturowy towarzyszący zarówno powyższym procesom, jak i najnowszemu przebudzeniu społeczeństwa węgierskiego. Na kanwie moich doświadczeń akademickich, osobistych i zawodowych podzieliłem się w tym miejscu moimi refleksjami na temat charakterystycznych elementów węgierskiej tożsamości.
Społeczeństwo węgierskie charakteryzuje się bowiem powszechnym i wysokim poziomem patriotyzmu. Sentyment ten przez lata był wykorzystywany w narracji politycznej Victora Orbána, który zawłaszczył tę sferę, podporządkowując politykę i narrację historyczną swoim partykularnym interesom.
Momentem historii, do którego często odwoływał się Victor Orbán, był podpisany po I Wojnie Światowej w 1920 r. traktat z Trianon. Na jego łamach Królestwo Węgier – uczestniczące w wojnie po stronie państw centralnych jako część składowa Austro-Węgier – zostało surowo ukarane. Traktat doprowadził do jego rozpadu, a wytyczone w nim nowe granice pozbawiły niepodległe Węgry 2/3 terytorium wraz z zamieszkującą te tereny ludnością oraz odcięły je od morza. Powyższe wydarzenia pozostają głęboko zakorzenione w społeczeństwie węgierskim. Wiążą się one z poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości. Zgodziliśmy się co do tego, że te doświadczenia mogły mieć wpływ na kształtowanie się postawy Węgrów wobec prawa i polityki międzynarodowej, w tym relacji z Unią Europejską.
Stosunki międzynarodowe za rządów Victora Orbána charakteryzowały się przede wszystkim wyraźnym eurosceptycyzmem oraz zwrotem w kierunku Rosji. Jeżeli chodzi o prorosyjski rys polityki Węgier, to najbardziej problematycznym działaniem było blokowanie pomocy dla Ukrainy.
Postępujący demontaż rządów prawa oraz wzrost korupcji na Węgrzech były przedmiotem licznych napięć między instytucjami Unii Europejskiej a władzami krajowymi. Momentem kulminacyjnym była oczywiście procedura naruszeniowa wszczęta na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej oraz uruchomienie mechanizmu warunkowości. Ochronie porządku demokratycznego w oparciu o unijny system prawny służyły również pytania prejudycjalne składane przez węgierskich sędziów oraz rozstrzygające je wyroki Trybunału Sprawiedliwości.
Jak widać z wypowiedzi Pétera Magyara, najpilniejszym priorytetem w obszarze relacji z Unią Europejską będzie odblokowanie unijnego finansowanie na rzecz Węgier. Dobrze pamiętamy, że podobnie wyglądała sytuacja w Polsce po wyborach w 2023 r. W przypadku Węgier ponowne uruchomienie przepływów finansowych również będzie zależeć od postępów na drodze przywracania praworządności.
Całościowa odbudowa rządów prawa – na Węgrzech, ale i gdziekolwiek indziej – zawsze jest ogromnym wyzwaniem. Tym bardziej, że zmiany wprowadzane były na Węgrzech przez ostatnie 16 lat i przez to sięgają niezwykle głęboko.
Jednym z kroków służących odbudowie wizerunku państwa praworządnego oraz wysyłającym zauważalny dla Unii Europejskiej sygnał będzie z pewnością przystąpienie do Prokuratury Europejskiej. Ma to szczególne znaczenie w kontekście odzyskania dostępu do środków unijnych. Prokuratura Europejska odpowiada bowiem za ściganie przestępstw popełnianych na szkodę interesów finansowych Unii Europejskiej.
Wykonanie tego kroku było dla mnie jednym z najważniejszych priorytetów po objęciu teki Ministra Sprawiedliwości po wyborach w 2023 r. Odpowiedni wniosek złożyłem na ręce premiera już w pierwszym dniu urzędowania. Do oficjalnego przystąpienia doszło 1 czerwca 2024 r. Zaszczytem dla mnie jako ówczesnego Ministra Sprawiedliwości było pomyśle przeprowadzenie tego procesu od początku do końca. Krok ten spotkał się z pozytywną reakcją Komisji Europejskiej. Péter Magyar również zdążył już zadeklarować chęć przystąpienia do Prokuratury Europejskiej. Mam nadzieję, że ten proces również w przypadku Węgier zakończy się sukcesem.
Kolejną pozytywną zmianą, którą wydaje się zwiastować zwycięstwo Tiszy jest odwrót od Rosji. Istotnym sygnałem w tym zakresie było z pewnością zwrócenie państwowemu bankowi Ukrainy skonfiskowanych przez służby specjalne pod rządami Orbána środków pieniężnych, które były przewożone przez Węgry w marcu tego roku. Péter Magyar zapowiedział również, że Węgry przestaną blokować unijną pożyczkę dla Ukrainy, opiewającą na 90 mld euro, którą przez ostatnie miesiące utrzymywał Victor Orbán.
Mam ogromną nadzieję, że ten praworządnościowy i odsuwający się do Rosji kierunek utrzyma w następnych latach rządów Tiszy pod kierownictwem Pétera Magyara. Jest to dla mnie temat niezwykle ważny i cieszę się, że miałem okazję podzielić się ze studentami swoimi przemyśleniami w tym zakresie.
Na koniec chciałbym serdecznie podziękować organizatorom i uczestnikom spotkania za zaproszenie, znakomite przygotowanie oraz wysoki poziom merytoryczny rozmowy. Powrót na macierzysty wydział w takich okolicznościach był czystą przyjemnością!





