Gala „Cała Polska Czyta Dzieciom”
Są takie inicjatywy, które na stałe wrosły w nasz krajobraz społeczny, stając się czymś więcej niż tylko kampanią. W miniony piątek, 6 grudnia, miałem zaszczyt uczestniczyć w dorocznym święcie jednej z nich: Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.
Data spotkania nie była przypadkowa. Mikołajki to czas obdarowywania, ale obecność na Gali uświadomiła mi po raz kolejny, że w świecie zdominowanym przez przedmioty, najcenniejszym darem pozostaje nasza uwaga. Misja rozpoczęta przez Irenę Koźmińską w 1998 roku niezmiennie przypomina nam, że wspólna lektura to inwestycja w kapitał społeczny, empatię i wyobraźnię młodych ludzi.
Patrząc na salę wypełnioną gośćmi, czułem wdzięczność dla osób, które od lat z taką determinacją prowadzą tę misję. Chciałbym złożyć serdeczne gratulacje Pani Prezes Irenie Koźmińskiej oraz całemu zespołowi. Każde wielkie przedsięwzięcie ma też swoje „Dobre duchy”, w tym przypadku szczególne słowa uznania kieruję do Pani Marioli Szozdy z Rady Fundacji. Jej talent organizacyjny i serce włożone w przygotowanie Gali były widoczne w każdym detalu tego wieczoru.
Uroczystość z wielką klasą i ciepłem poprowadzili Ambasadorzy Fundacji: Joanna Brodzik i Jacek Cygan, a muzyczną oprawę zapewniła Joanna Dark ze swoim zespołem.
Najbardziej emocjonującym punktem programu była aukcja charytatywna na rzecz celów statutowych Fundacji, którą brawurowo i pro bono poprowadził Jan Koszutski. To budujące widzieć, jak świat kultury, sztuki i sportu potrafi zjednoczyć się wokół dobra dzieci.
Katalog aukcyjny był imponujący. Goście mieli szansę wylicytować dzieła wybitnych twórców: od inkografik Rafała Olbińskiego i plakatów Andrzeja Pągowskiego (z cennymi autografami Igi Świątek i Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego), przez malarstwo Maliny Wieczorek i Magdy Publicewicz, aż po fotografie Kasi Paskudy i rzeźby Rafa Tarnawskiego.
Co ważne, licytacja obejmowała nie tylko przedmioty, ale i unikalne spotkania. Możliwość rozmowy przy kawie z dokumentalistką Ewą Ewart czy kuratorką sztuki Kamą Zboralską, a także tak ekstremalne przeżycia jak lot śmigłowcem z Marią Muś czy rajdowa jazda z Kajetanem Kajetanowiczem, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem darczyńców.
Opuszczając Galę, myślałem o tym, jak prosta, a zarazem potężna jest idea stojąca za tą Fundacją. Piątkowy wieczór był świętem hojności i solidarności, ale prawdziwa praca odbywa się każdego dnia w naszych domach.
Dziękuję za zaproszenie i możliwość wsparcia tej ważnej sprawy. Niech to przesłanie towarzyszy nam nie tylko od święta: Czytajmy dzieciom 20 minut dziennie. Codziennie!



