Informacja o funkcjonowaniu Urzędu ds. Cudzoziemców w Polsce: statystyki i planowane reformy.

Od lat niezmiennie przyglądam się sytuacji politycznej i społecznej na Białorusi oraz z podziwem obserwuje niezłomność przedstawicieli tamtejszego społeczeństwa obywatelskiego.

Jak wiadomo, na przestrzeni ostatnich dekad na Białorusi umacniał się autorytarny reżim pod przywództwem Aleksandra Łukaszenki. Budowany przez niego opresyjny system opiera się przede wszystkim na ograniczaniu wolności słowa, pluralizmu mediów i idei oraz wolności gospodarczej i politycznej.

Opresyjne działania tamtejszych władz wobec obywateli zaostrzyły się po wyborach prezydenckich w 2020 r., podczas których zaobserwowano liczne nieprawidłowości oraz po których nastąpiło jeszcze większe odwrócenie się od Europy oraz ideałów demokracji. Sprzeciw społeczeństwa wobec tych procesów spotkał się z brutalną odpowiedzią ze strony władz. Represje stosowane przez reżim białoruski przeciwko swoim własnym obywatelom szerzej opisałem przy okazji mojego oświadczenia z początku tego roku skierowanego do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

Działania reżimu Łukaszenki zmusiły wiele osób do ucieczki. Szacuje się, że z powodu tych zdarzeń do sąsiadujących państw udało się około 500 tys. Białorusinów. Według najnowszych danych w Polsce znajduje się obecnie około 140 tys. Białorusinów posiadających tytuł pobytowy (raport NBP).

Problemy z legalizacją pobytu Białorusinów w Polsce

Niestety, na co od dłuższego czasu wskazują przedstawiciele społeczności białoruskich – w tym stowarzyszenie Diaspora Białoruska oraz organizacja Centrum Białoruskiej Solidarności – osoby, którym udało się uciec, zmagają się następnie z licznymi problemami. Przede wszystkim napotykają dość duże trudności, jeżeli chodzi o procedury służące legalizacji pobytu.

Na tym polu mamy do czynienia zarówno z niedostosowanym kształtem regulacji, które dodatkowo często mają jedynie tymczasowy charakter, jak i z niewydolnością polskiego aparatu administracyjnego, która prowadzi do zauważalnej przewlekłości postępowań pobytowych. Na te istotne problemy również zwróciłem uwagę na łamach oświadczenia skierowanego do MSWiA na początku tego roku. Wówczas wystąpiłem również do ministerstwa o udostępnienie pełnych danych statystycznych dotyczących postępowań pobytowych prowadzonych w Urzędach Wojewódzkich.

Ile trwają postępowania pobytowe? Dane statystyczne

W ostatnim czasie otrzymałem odpowiedź, zawierającą zestawienie z tego obszaru za okres od 2020 r. do I kwartału roku bieżącego. Niestety nie są one optymistyczne. W 2025 r. średni czas postępowania wynosił 341 dni, przy czym rekordzistą był Urząd Wojewódzki obsługujący Wojewodę Śląskiego, w którym czas ten wynosił aż 633 dni. Tendencja ta utrzymywała się również w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Średnia długość postępowań zakończonych w tym okresie wyniosła 394 dni, a rekordzistą tym razem był Pomorski Urząd Wojewódzki, dla którego było to 624 dni.

Zachęcam do zapoznania się do zapoznania zarówno z tymi danymi wraz z treścią pisma, które im towarzyszyło, jak i treścią odpowiedzi na wspomniane oświadczenie senatorskie ze stycznia tego roku.